Kilka słów o okładce książki “W uścisku Katriny”

Okładka książki to niezwykle trudny temat. Przekonałem się o tym osobiście, spędzała mi on sen z powiek. Długo zastanawiałem się nad tym jak powinna wyglądać. Miałem różne wizje, wyobrażenia. Z jednej strony chciałem aby była prosta i czytelna, z drugiej zależało mi na tym aby niosła za sobą przekaz. Szukałem inspiracji w wielu źródłach – porównywałem okładki przeróżnych książek, a nawet filmów, przejrzałem setki zdjęć związanych z Nowym Orleanem, które mogłyby mnie natchnąć, pytałem przyjaciół, często także dalszych znajomych czy mają jakieś pomysły, sugestie.

Przełom nastąpił pewnego wieczoru, gdy spotkałem się z moim przyjacielem Kamilem. On doskonale zna moją historię. Jest również artystą, ma niezwykle bogatą wyobraźnię. Gdy sobie dyskutowaliśmy, w jego głowie też narodził się pewien pomysł. Połączyliśmy to w jedno i szybko skontaktowaliśmy się z “Nędznym Malarzyną”. Opowiedzieliśmy mu o naszym pomyśle, a on od razu wyczuł temat. Kilka dni później mieliśmy już dwa niezwykłe szkice….Pojawił się kolejny problem – oba były świetne. Który wybrać? Znowu przekonałem się, że to niezwykle wymagające zadanie. Po wielu rozmowach z wydawcą doszliśmy do wniosku, że projekt ze stadionowym parasolem, który jest oplatany męską i damską dłonią do nas przemawia. Ale to było za mało. Uznaliśmy, że trzeba pomyśleć o naszych czytelnikach, wszak to oni będą go oceniać. Udało się go zaprezentować kilkunastu przypadkowym osobom. Podobnie jak drugi projekt “Nędznego Malarzyny” oraz kilka pozostałych, które mieliśmy stworzone jeszcze wcześniej.  Parasol zwyciężył. I tak już zostało. Sami zobaczcie…oceńcie. Mam nadzieję, że do Was również przemawia?  Należy podkreślić jeszcze jeden fakt – okładka została namalowana.

Tyle o moich zmaganiach. A teraz kilka słów o artyście. Szymon Chwalisz jest młodym, niepokornym i kontrowersyjnym malarzem, jednym z najlepszych polskich artystów specjalizujących się w technice aerografu. Absolwent kierunku malarstwa Kaliskiej filii UAM w pracowni Prof. Jana Krzysztofa Hryceka.

Malarz, grafik, ilustrator i przede wszystkim kreator nadrealnych form od lat nieprzerwanie działa w sferze malarstwa olejnego oraz malarstwa techniką aerografu. Z tą właśnie techniką jest najczęściej kojarzony. Najbardziej znanymi pracami Szymona są Woodstockowe Gitary, które tworzy od 2011 roku, a pieniądze z ich licytacji zasiliły konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na przestrzeni lat o ponad 100 000 zł. Szymon pomalował również wiele kasków, m.in. dla naszego Mistrza Europy w rajdach ERC – Kajetana Kajetanowicza, dla skoczka narciarskiego – Macieja Kota, Gitary dla muzyków polskich i zagranicznych takich jak m.in. Kuba Płucisz, Piotr „Dziki” Chancewicz, Wojciech Pogorzelski, a także specjalną gitarę dla samego Slasha z Guns`n Roses (czytaj tutaj: http://www.terazrock.pl/aktualnosci/czytaj/slash-i-szymon-chwalisz-zaprojektowali-gitare-dla-wosp.html). Jest twórcą videbloga pt. „Wypociny Malarzyny”, gdzie poza nauką rysunku i malarstwa, przekazuje wiedzę o kulturze i sztuce w wyjątkowy i niekonwencjonalnie zabawny sposób.

Od wielu lat, odkąd zauważyłem, że słowo artysta tak bardzo się zdewaluowało, określam się twierdzeniem malarz – bo artysta brzmi pretensjonalnie. Myślę, że jestem szczęściarzem, bo pasja mojego życia – malarstwo, poza formą spełnienia wielowymiarowego stała się formą zarobkową. Profesorowie na uczelni powtarzali: “Dzień bez kreski – dniem straconym!”. Staram się mieć jak najmniej tych straconych dni. Dzięki tej, mało spotykanej formie malarstwa otworzyłem sobie kilka ciekawych furtek. Chciałbym żeby widz czytał moje obrazy w najbardziej głęboki i refleksyjny dla siebie sposób. Zgadzam się jednocześnie z Witkacym, który powtarzał wielokrotnie, że sztuka upada… i stając na barykadzie czarnego kółka na czerwonym kwadracie z czterostronicową instrukcją obsługi obrazu, przedstawiam w moich pracach surrealistyczne, a raczej nadrealistyczne historie, w jak najbardziej przystępnej i czytelnej formie. Warto też zaznaczyć, że jako najbardziej nieogarnięty malarz w tym kraju… a raczej “Nędzny Malarzyna”, którym zostałem okrzyknięty kilka lat temu, dążę do tego, by sztuka (w jakiejkolwiek formie… malarstwa, aktorstwa, muzyki itp.) stała się bliższa ludziom. Jestem skrajnie zmęczony bylejakością przekazów medialnych, które niewątpliwie działają na odbiorców w sposób destrukcyjny i paraliżujący. Marzy mi się, by dla społeczeństwa autorytetami i “gwiazdami” byli ludzie z pasją tacy jak Wiktor Zin, Tadeusz Konwicki, Gustaw Holoubek czy Tomasz Stańko. Może ta moja tęsknota za wzorcami budującymi kulturę przez duże K, będzie kiedyś zaspokojona…” – mówi Szymon.

Więcej o Szymonie znajdziecie tutaj:

www.facebook.com/chwalisz.szymon
www.instagram.com/szymonchwalisz
www.youtube.com/MalarzynaTv