Nowy Orlean znowu zagrożony?

Jest 11 lipca 2019 roku. W Nowym Orleanie właśnie szaleje Barry! Tropikalny cyklon lada moment przeobrazi się w huragan I kategorii i wejdzie na ląd. Fakt, że nie będzie on huraganem wyższej kategorii nie zmienia stanu rzeczy, że może okazać się groźny. To głównie za sprawą tego, że już teraz przynosi potężne ulewy. I porusza się wolno, może więc doprowadzać do podtopień. Właściwie już doprowadził w niektórych ulicach, a poziom rzeki też powoli osiąga rekordowy stan. Do tego stopnia, że woda może się przelać przez wały. Parafia Plaquemines i parafia Jefferson (południowe okolice Nowego Orleanu) już zostały objęte nakazem ewakuacji, dziś „dobrowolnym”, jutro (tj.12.07.2019) podobno „obowiązkowym”. Ludzie są proszeni o nieopuszczanie domów. Władze zapewniają, że wszystkie systemy mające chronić miasto są sprawne (pompy, wały itp). Sytuacja jest bardzo dynamiczna, i kluczowe będą najbliższe dwa dni….tak to wygląda w mediach amerykańskich.

Rzeczywistość jest na szczęście troszkę inna. Rozmawiałem przed momentem z Agnieszką, moją znajomą, która mieszka na co dzień w Nowym Orleanie. Zapewniła mnie, że na ten moment wydaje się, że sytuacja jest opanowana. To znaczy parafie (nasz odpowiednik gminy) leżą poniżej poziomu morza, i w zasadzie zawsze przy większych opadach są objęte ewakuacją. W samym mieście faktycznie niektóre ulice są lub będą podtopione, ale to też niejako urok miasta przy takich opadach. Nie będą też czynne instytucje takie jak poczta, banki- ale za to wszystkie inne sklepy już tak – W tej chwili ludzie spokojnie czekają na rozwój wydarzeń, ale nikt nie myśli o ewakuacji– powiedziała mi Agnieszka. –Przeżyłam Katrinę, więc drugiego takiego momentu w życiu nie chcę przechodzić. Wiem kiedy należy się ewakuować. Ponadto w niedzielę na stadionie Superdome ma się odbyć koncert Rolling Stones, jeśli go jeszcze nie odwołali, to nie powinno być tak źle– dodała na zakończenie Agnieszka.

A ja, zamiast spać (jest prawie 2 w nocy), siedzę już 3 godzinę i czytam na bieżąco o tym co się dzieje w NO. Mimo wszystko jak patrzę na filmy live transmitowane z Nowego Orleanu to mam ciarki na plecach. Jestem kilka tysięcy kilometrów od nich, i w zasadzie mnie to nie dotyczy, to jednak wracają wspomnienia z Katriny. Też zaczynało się niewinnie…Jak to mówią w Nowym Orleanie – “Hurricane is coming, time to party?”, krótko mówiąc – jest huragan, jest impreza!

W piątek, 12.07.2019 r. otrzymałem informację, że koncert Rolling Stones został przełożony na poniedziałek.

(Nowy Orlean – 11.07.2019 r. /zdj. Agnieszka DiMatteo)